LogowanieMenuWyszukiwarka |
Ludzie filmuBen WhishawUrodzony:
Wasza ocena: 7.81 (26 głosów) Oceń →
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
Znane filmy: Najnowsze komentarzePublikowane komentarze są prywantnymi opiniami użytkowników portalu. |
Zdjęcie![]() MenuSondaCzy pójdziesz na nowego Bonda?
|
Premiery | Archiwum Filmowe | DVD & VHS | Ludzie filmu | Notowania | Redakcja | Reklama | Napisz do Nas | Teledyski | Ciekawostki
Kiedy dowiedziałam się, że Tom Tykwer obsadził w roli Grenouille'a Bena Whishaw'a, pomyślałam, że to szaleństwo. Genialny potwór z powieści Suskinda, kórego szpetota była nieustannie podkreślana przez autora "Pachnidła", miał dostac twarz urodziwego młodzieńca, jakim jest niewątpliwie Whishaw?! Po obejrzeniu filmu muszę jednak przyznac, że chyba nie doceniłam pomysłowości (i przewrotności) reżysera, który dokonał takiego a nie innego wyboru głównego aktora. Whishaw bowiem
doskonale połączył i przedstawił antynomie cechujące Grenouille'a; był jednocześnie piękny i odrażający, dzięki czemu oddał sprzeczności tkwiące w bohaterze, a mianowicie fakt, iż był on zarazem i genialny, i prymitywny. Co jednak najważniejsze, Whishaw pokazał nam postac Grenouille'a, niemalże obywając się bez słów (aktor operuje bardziej mimiką i gestem niż słowem). Jego plastyczna twarz jest w stanie zaprezentowac taką gamę emocji, że przekaz werbalny staje się nie tylko niekonieczny,a nawet zbędny. Sprawia to, że Whishaw'a można oglądac nawet przy wyłączonym dźwięku (tutaj jednak zalecam ostrożnośc:odbędzie się to kosztem pięknej ścieżki dźwiękowej).
Ben Whishaw, który daje w "Pachnidle" popis niezłego aktorstwa, staje się argumentem mającym przekonac reżyserów, by zastosowanli się to zalecenia: "szukajcie a znajdziecie". Szukajcie dobrych, choc mało popularnych aktorów a znajdziecie przepis na kawał dobrego kina.
karinabonowiczponiedziałek, 22 stycznia 2007 17:54